Dzisiaj wpłynęło do mojej kancelarii uzasadnienie wyroku (jeszcze nie prawomocnego) z 11 września 2019 roku, Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, w którym Sąd potwierdził, że za zlecenia dot. obsługi spółki z siedzibą w Republice Cypru, składane przez jej beneficjenta rzeczywistego polskiemu prawnikowi (współpracującego z cypryjskim prawnikiem) dotyczące ww. spółki, odpowiada tenże zlecający/beneficjent rzeczywisty. Sąd na tej podstawie zasądził w pełni roszczenie wraz z odsetkami i kosztami zastępstwa procesowego.

Wynik tej sprawy wcale nie był dla kancelarii oczywisty (zresztą jak wiadomo nie ma oczywistych spraw) a na pewno przykuje uwagę wielu prawników pozostawionych z nieopłaconymi fakturami za zlecenia dot. spółek na Cyprze (czy w innych krajach) szeroko swojego czasu wykorzystywanych w Polsce, szczególnie w działalności inwestycyjnej. Realia praktyki gospodarczej nad Wisłą są bowiem niestety takie, że gdy skończył się okres gdy spółki te miały szerokie zastosowanie, inwestorzy czy przedsiębiorcy stracili jakoś zainteresowanie i ochotę do ich dalszego obsługiwania i likwidacji danego podmiotu zgodnie z lokalnymi przepisami. Ten brak zainteresowania udzielił się niestety także licznym fakturom wystawionym przez prawników za bieżącą obsługę takich spółek co zapewne wiele kancelarii zna doskonale z własnego doświadczenia.

W ww. sprawie podstawowy dylemat, trafnie rozstrzygnięty przez sąd, dotyczył tego kto odpowiada za roszczenia wynikające z usług prawnych i korporacyjnych, których przedmiotem była Spółka z siedzibą na Cyprze: sama spółka, czy osoba, która zleciła jej założenie i która składała ww. zlecenia (beneficjent rzeczywisty). W ww. sprawie sąd rozstrzygnął te wątpliwości i uznał, że strony tj. polskiego prawnika i pozwanego czyli beneficjenta rzeczywistego spółki łączył stosunek prawny zakwalifikowany jako umowa o świadczenie usług, do której odpowiednio znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 K.C.).

Myślę, że to może być ciekawa wiadomość dla wielu prawników pozostawionych z nieopłaconymi fakturami dot. obsługi spółek z siedzibą za granicą, ale także dla beneficjentów rzeczywistych takich spółek, którym w ferworze robienia kolejnych interesów „umknęło” rozliczenie tych zleceń i prawidłowe zamknięcie czyli likwidację spółki. Warto definitywnie i porządnie zamknąć za sobą dawny rozdział aby móc z wolną głową skoncentrować się na nowych projektach. Brzmi to jak dewiza Marie Condo ale ma sens i bardzo pomaga także w sprawach prawnych.

Paweł Osiński

Adwokat

Expert z prawa spółek i międzynarodowego prawa spółek